---

Piotr Bańka Kompozytor, Producent, Sound Designer

---
Home / BLOG / Narodziny Supernovej...
A+ R A-
27 Maj

Narodziny Supernovej...

Rate this item
(6 votes)
exodus2Niedawno przeglądając winyle natrafiłem na krążek Exodusu "Supernova". Pamiętam jak przywiozłem go sobie z księgarni i z namaszczeniem założyłem na talerz gramofonu. To były czasy "Skóry", "Mniej niż zera", Republiki, i noszącego beret Kapitana Nemo... Igła z trzaskiem opadła na płytę. Pierwsze przesłuchanie i od razu rozczarowanie - tu nie ma piosenek! Nie ma "kawałków" jak "Magdalena", jak "Kryzysowa narzeczona" czy innych! Przy tym nie da się tańczyć na prywatce ani śpiewać wieczorem z dziewczyną... Byłem rozczarowany. Jednak każde kolejne przesłuchanie ukazywało co raz to nowe walory muzyczne i niuanse stylistyczno-formalne albumu, aż wreszcie stał się on jedną z tych płyt, których słucham z namaszczeniem "od deski do deski".

Minęło trzydzieści lat od powstania "Supernovej". Po latach słychać sztuczność wielu zabiegów produkcyjnych, archaiczność planów dźwiękowych – zwłaszcza w gitarach, braki dykcji u wokalisty i problemy rytmometryczne bębniarza – szczególnie bolesna jest "Płynąca marzeń rzeka". Ale słychać też bardzo nowatorskie jak na owe czasy rozwiązania formalne, interesujące i nietuzinkowe partie syntezatorowe, w tym arpeggiatory i inne ostinatowe chmury - cudowne "Jeszcze czekam", "Znów słyszę wołanie", oraz ogrom pracy produkcyjnej, nieobecnej w tamtych czasach na żadnym ze znanych mi polskich krążków! Mogę zaryzykować twierdzenie, iż w owych czasach nie było w Polsce albumu tak wyprodukowanego i spójnego jak "Supernova". Może właśnie dlatego płyta przeszła bez echa, a zespół wkrótce zakończył działalność. Wydaje się, że ówczesny słuchacz nie był gotowy na Supernovą – zamiast rozbudowanych form i instrumentacji oczekiwał prostych, zgrabnych piosenek mówiących o codzienności. Sam tego zresztą doświadczyłem i początkowo skreśliłem Supernovą z listy ulubionych albumów...

Piszę o tym gdyż od czasu do czasu Supernova wraca, co raz bardziej archaiczna w swej prostocie i brzmieniu, ale wciąż intrygująca. I patrząc przez pryzmat ówczesnych dokonań polskich grup wciąż nowatorska i frapująca - kto wtedy słuchał polskiej muzyki i zna Supernovą ten wie o czym mówię...

Image Gallery

2 Komentarze

  • -skiro-

    Potem była jeszcze "Bluffmania" Mchu - moja ulubiona

    -skiro- sobota, 18 czerwca 2011 13:37 Comment Link
  • marek

    Mam tą płytę! Jest na prawdę dobra. Zgadzam się że w tamtych czasach to było coś.

    marek środa, 08 czerwca 2011 19:26 Comment Link

Leave a comment

Make sure you enter the (*) required information where indicated.
Basic HTML code is allowed.

Najnowsze wpisy

James Bond powraca...

James Bond powraca...

W listopadzie na ekrany kin wchodzi nowy James Bond. Niestety "Skyfall" będzie kolejnym filmem z Davidem Craig'iem. Niestety, gdyż jako zagorzały wielbiciel i wyznawca...

Piotr - avatar Piotr Komentarze (1) 19 Mar 2012 Hits:143

Read more

Komentarze

Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość